*Oczami Natalie*
Siedziałam w pokoju i słuchałam muzyki.Zawsze mi pomagała,gdy byłam wściekła.Można by powiedzieć,że się od niej uzależniłam.Też dzięki niej patrzyłam na świat bardziej różowo,a gdy mi jej brakowało,wpadałam w szał.Ale to przecież nie przez brak muzyki chodziłam ciągle wściekła.To przez rodziców,a właściwie tylko przez matkę,tego jej fircyka nigdy w życiu nie uznam za ojca,mimo że już są z matką parę lat.Ciągle się o coś czepiali,nigdy mi na nic nie pozwalali,nic mi nie kupowali,nawet nowych ciuchów,a jak o coś poproszę,to drą się że wszystko mam.No i ich problem.Alkohol.Mama nie była taka jak teraz,kiedyś była miła no i nie piła codziennie do upadłego.To przez jej chłopaka,on ją wciągnął w ten szał.Codziennie gdy wracałam ze szkoły,czekali na mnie,już mocno podchmieleni.Zawsze witali mnie jakimś darciem mordy,że za późno wróciłam,itd.Wtedy zamykam się w pokoju na klucz,włączam muzykę w słuchawkach na fulla,i odpływam w inny świat.nie słyszę wtedy tych waleń do pokoju,wrzasków,i tego wszystkiego.Często też spotykam się z Pauliną i Gabryśką,moimi przyjaciółkami.Jedynymi.Znamy się od urodzenia,dzięki temu nie odrzuciły mnie.Chodzimy sobie po mieście,często idziemy do nich,czasami też jak nie wytrzymuję w domu,to idę do nich na noc.Bardzo chciałabym wyjechać z nimi gdzieś,daleko,na kraniec świata,z dala od problemów.Chociaż je ukrywam,to nie mogę ciągle z nimi żyć.Mówią że nie wolno od nich uciekać.A czy ten problem da się rozwiązać?
Tak więc,leżałam na łóżku,i słuchałam muzyki,kiedy zadzwonił telefon.To mój wujek,mieszka w Anglii,i czasami do mnie dzwoni,pyta czy nic nie potrzebuję,i zadaje rutynowe pytanie jak w domu.Zawsze odpowiadam "tak,potrzebuję wszystkiego,najlepiej nowego życia.",a potem:"Bez zmian".Tym razem było tak samo.Prawie.
W:więc mówisz że chcesz się wyrwać z domu?
N:tak,najlepiej na zawsze.Wiesz o tym.
W:Z koleżankami?
N:tak,to też wiesz.o co ci chodzi?
W:bo wiesz,przeprowadzam się do innej dzielnicy w Londynie,i na początku chciałem sprzedać dom,w którym mieszkałem,ale potem pomyślałem o tobie,i że może chciałabyś tam zamieszkać...z dala od mamy...co ty na to?z koleżankami oczywiście.
N:ty to na serio?Boże,wujek,nie wiesz jak się cieszę!!!Ale na serio??
W:*śmiech* tak,na serio.zapytaj się swoich koleżanek,tych sióstr,co nie,i może polecą z tobą.Na zawsze.
N:dobra,dobra,powiem,mam nadzieję że się zgodzą,a nawet jeśli nie,to i tak pojadę,bo chcę się urwać...pa!zadzwoń jutro!!!
Rozłączyłam się i zadzwoniłam do dziewczyn.Natychmiast wyjaśniłam całą sytuację,te mnie zaprosiły do siebie,wszystko omówiłyśmy z ich rodzicami,a ci na szczęście się zgodzili.Przez cały czas byłam podekscytowana.Mogłam zacząć nowe życie!!!Następnego dnia zadzwonił wujek,wszystko mu powiedziałam,a on obiecał wszystko załatwić.Przez najbliższe tygodnie wszystko załatwiałyśmy z dziewczynami.Ten czas szybko zleciał.W końcu pocztą przyszły bilety do Londynu.Odebrałam je i już szłam do pokoju schować przed mamą i jej partnerem,ale nie udało mi się.zauważyli je.
Mama:Co to?
N:nic.nie twoja sprawa.
M:moja.Oddawaj.
N:nie.odwal się ode mnie.
M:ODDAWAJ SUKO!
Zaczęłyśmy się szarpać,aż w końcu uderzyłam ją w twarz.Szybko wbiegłam do pokoju i zamknęłam go na klucz.Sprawdziłam czy biletom nic się nie stało,a gdy już odetchnęłam,zadzwoniłam do dziewczyn,z prośbą,czy mogę tę ostatnią noc spędzić u nich.Te z ochotą się zgodziły.Zabrałam cały swój dobytek,który zabierałam ze sobą do Wielkiej Brytanii,i wyszłam z domu.Na pożegnanie powiedziałam do matki:"Żegnaj.Nigdy więcej mnie nie zobaczysz.",i wyszłam.Rodzice Pauliny i Gabi obiecali nas podwieżć jutro na lotnisko,więc nie było problemu.Prawie całą noc przesiedziałyśmy gadając podekscytowane.W końcu zasnęłyśmy.Następnego dnia pojechałyśmy na lotnisko,aby zacząć nowe życie.Patrzyłam jak dziewczyny czule żegnają się z rodziną,i w moich oczach pojawiły się łzy,ale szybko je przegoniłam.Szczyciłam się tym,że nigdy nie płakałam.Nie chciałam tego zepsuć.Przeszłyśmy odprawę i wsiadłyśmy do samolotu.Rzuciłam ostatni raz okiem na Polskę,po czym usiadłam,westchnęłam i powiedziałam do dziewczyn:"Zaczynamy nowe życie."
________________________________________________
Mam nadzieję że się podoba.Na razie jest takie nudne,dopiero potem się rozkręci.Za ewentualne błędy przepraszam ;3 Komentarze mile widziane ;>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz